Nie pamiętam ile już razy w swojej karierze tłumaczyłem klientom zasadę działania transmiterów. Dużo. Mogę śmiało stwierdzić, że żaden inny produkt nie generuje  tylu pytań co poczciwe transmitery. A przecież zasada ich działania jest banalnie prosta.

Jak działa transmiter FM?

Bardzo prosto. Rolą tych urządzeń, jak wskazuje nazwa, jest transmisja fal radiowych: z transmitera do radia samochodowego. Aby tak się stało potrzebne jest - po pierwsze - zasilanie. Transmitery montujemy najczęściej w gnieździe zapalniczki samochodowej, niektóre modele mają też wbudowane akumulatory, które należy naładować. Dalej sprawa jest prosta: ustawiamy częstotliwość na transmiterze, tą samą częstotliwość ustawiamy w radiu i... tyle. Jak na załączonym obrazku.

Warto zwrócić uwagę, że transmiter FM sam w sobie NIE JEST źródłem dźwięku. Owo źródło musimy podłączyć. Może być nim pendrive lub karta pamięci z nagranymi utworami (jeżeli nasz model posiada odpowiednie porty), może to być połączenie kablowe z telefonem lub tabletem, za pomocą kabla AUX. Wreszcie niektóre transmitery umożliwiają połączenie przez bluetooth, co jest moim zdaniem rozwiązaniem najwygodniejszym, z którego zresztą sam korzystam.

Dodatkowe funkcje transmiterów

Oprócz wspomnianego bluetootha, który warto mieć w swoim transmiterze, warto zwrócić uwagę jeszcze na przynajmniej dwie rzeczy. Pierwszą jest funkcja zestawu głośnomówiącego. Wbudowany mikrofon i dobry głośnik uczynią z naszego transmitera zestaw głośnomówiący. Zestaw o tyle fajny, że nie zajmujący dodatkowego miejsca, a przy połączeniu przez bluetooth z telefonem także w pełni automatyczny: możemy swobodnie słuchać muzyki, a gdy ktoś zadzwoni ta się po prostu zatrzyma i usłyszymy dźwięk dzwonka telefonu.

Kwestią problematyczną jest oczywiście jakość rozmów, która zależy w głównej mierze od umiejscowienia gniazda zapalniczki w samochodzie. Im jest ono bliżej twarzy, tym lepiej: mikrofon będzie lepiej zbierał dźwięki z otoczenia. Rozwiązaniem idealnym jest jeden z naszych transmiterów FM, model TR-310, który można przykleić do każdej płaskiej powierzchni, a więc umiejscowić np. na bocznej szybie albo desce rozdzielczej, bliżej nas.

Ponieważ transmiter zajmuje jeden slot w gnieździe zapalniczki (najczęściej jedyny z przodu), istotne jest, by miał dodatkowe wyjścia USB, pełniąc tym samym rolę ładowarki samochodowej, której w inny sposób nie podłączymy. Zwiększa to nieco gabaryty samego urządzenia, ale w zamian rozwiązujemy problem konieczności stosowania rozdzielaczy zapalniczki, w sytuacji gdy potrzebujemy naładować smartfon lub tablet. Jeżeli interesuje Cię model z ładowarką samochodową, możesz zainteresować się transmiterem TR-330, z dwoma wyjściami USB.

I to w zasadzie wszystko co powinieneś wiedzieć o wyborze transmiteru FM do Twojego samochodu. Bluetooth plus możliwie wiele dodatkowych możliwości podłączenia muzyki, wbudowany mikrofon, wyjście lub wyjścia USB z opcją ładowania telefonu. Wybierając urządzenie z takimi funkcjami, kupisz tak naprawdę jeden, wielofunkcyjny gadżet, który zajmie niewiele miejsca, a zapewni ogromne możliwości.